Reklama



Wieś w centrum metropolii Wieś w centrum metropolii 28.02.10 - Rozwój technologiczny ludzkości pozwala na coraz większe...

 
 
 
 

Bajki

Pies i wilk
        Jeden bardzo mizerny wilk — skóra a kości,
        Myszkując po zamrozkach, kiedy w łapy dmucha,

    Zdybie przypadkiem brysia Jegomości,
    Bernardyńskiego karku, sędziowskiego brzucha:
    Sierść na nim błyszczy gdyby szmelcowana,
    Podgardle tłuste, zwisłe po kolana.

    "A witaj, panie kumie!! Witaj, panie brychu!
    Już od lat kopy a was ni widu, ni słychu,
    Wtedyś był mały kondlik — ale kto nie z postem,
    Prędko zmienia figurę!

                Jakże służy zdrowie?"

            "Niczego" — brysio odpowie,

                I za grzeczność kiwnął chwostem.

    "Oj! oj!... niczego! — widać ze wzrostu i tuszy! —
    Co to za łeb — mój Boże! choć walić obuchem —

            A kark jaki! a brzuch jaki!
            Brzuch — niech mnie porwą sobaki,

                Jeżeli, uczciwszy uszy,

    Wieprza widziałem kiedy z takim brzuchem!"
    "Żartuj zdrów, kumie wilku; lecz mówiąc bez żartu,
    Jeśli chcesz, możesz sobie równie wypchać boki."
    "A to jak, kiedyś łaskaw?"

                "O tak — bez odwłoki

    Bory i nory oddawszy czartu
    I łajdackich po polu wyrzekłszy się świstań,
    Idź między ludzi — i na służbę przystań!"
    "Lecz w tej służbie co robić?" — wilk znowu zapyta.
    "Co robić? — dziecko jesteś — służba wyśmienita —
    Ot jedno z drugim: nic a nic!
    Dziedzińca pilnować granic,
    Przybycie gości szczekaniem głosić,
    Na dziada warknąć, Żyda potarmosić,
    Panom pochlebiać ukłonem,
    Sługom wachlować ogonem.
    A za toż, bracie, niczego nie braknie:
    Od panów, paniątek, dziewek,
    Okruszyn, kostek, poliwek,
    Słowem, czego dusza łaknie."

    Pies mówił, a wilk słuchał: uchem, gębą, nosem,
    Nie stracił słówka; połknął dyskurs cały
    I nad smacznej przyszłości medytując losem,
    Już obiecane wietrzył specyjały!

    Wtem patrzy... "A co to?" — "Gdzie?" — "Ot tu, na karku."
    "Eh, błazeństwo!..." — "Cóż przecie?" — "Oto, widzisz, troszkę
    Przyczesano — bo na noc kładą mi obróżkę,
    Ażebym lepiej pilnował folwarku!"
    "Czyż tak? pięknąś wiadomość schował na ostatku."
    "I cóż, wilku, nie idziesz?"

                    — "Co nie, to nie, bratku:

    Lepszy w wolności kęsek lada jaki
    Niźli w niewoli przysmaki" —
    Rzekł — i drapnąwszy, co miał skoku w łapie,

                Aż dotąd drapie!


 
 
 
 
 
 
  • Filmy rolnicze

  • Zdjęcia

  • Forum rolnicze

  • Grupy rolnicze

4344

Maszyny rolnicze:
Fuzarioza kłosa poważnym zagrożeniem
Fuzarioza kłosa poważnym zagrożeniem dla jakości ziarna zbóż
Nowy, solidny fungicyd na polskim rynku
Nowy, solidny fungicyd na polskim rynku
Maszyny rolnicze:
Fuzarioza kłosa poważnym zagrożeniem
Fuzarioza kłosa poważnym zagrożeniem dla jakości ziarna zbóż
Nowy, solidny fungicyd na polskim rynku
Nowy, solidny fungicyd na polskim rynku
URSUS
Stare traktory