Posiał jeden na górze, a drugi na dole. Rzekł pierwszy: "Pragnę deszczu"; drugi: "Suszą wolę". Kiedy się więc z prośbami poczęli rozwodzić, Jowisz, chcąc obu żądzy obficie dogodzić, Ustawicznie niziny suszył, góry moczył. Przyszło zbierać, aż każdy poznał, że wykroczył: Bo zboże, traktowane w kontr swojej naturze, Spaliło się w nizinie, wymokło na górze.