Zgrał się szuler w chapankę, a siedząc przy stole, Zdarł pamfila z kinalem, spalił pancerolę. Uspokoiwszy zatem rozjuszone żądze, Zebrawszy w małej reszcie ostatnie pieniądze, Zaczął kartom złorzeczyć, słuchaczom probować, Jak wiele mogą w kunszcie przemierzłym szkodować; Jak gubi młodych, starych pożądliwość taka. Skończył, wziął karty w ręce i... zaczął tryszaka.